23 Lip

Związki Zawodowe – stan obecny i perspektywy na przyszłość.

Konferencja

W dniach 13-14 czerwca 2014 roku w Warszawie odbyła się konferencja nt. „Związki zawodowe – stan obecny i perspektywy na przyszłość”. Jej organizatorami byli: Uczelnia Łazarskiego, Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” oraz Polskie Stowarzyszenie Prawa Pracy i Zabezpieczenia Społecznego. Jednym ze sponsorów konferencji było Ogólnokrajowe Zrzeszenie Związków Zawodowych Pracowników Ruchu Ciągłego.

Z uwagi na to, że zagadnienia poruszane na konferencji występują na co dzień w zakładach pracy, będąc często tematem dyskusji i sporów, zamieszczamy relację opublikowaną w magazynie „Zmiany” Nr 06/2014.
W pierwszym dniu konferencji miały miejsce trzy sesje: „Struktura i status prawny związku zawodowego”, „Uprawnienia związków zawodowych” oraz „Przyszłość związków zawodowych”. Wykłady wygłosili m.in. prof. Jo Carby Hall (Wielka Brytania), prof. Manfred Weiss (Niemcy), prof. Łukasz Pisarczyk (UW), prof. Roger Blanpain (Belgia) i dr Magdalena Rycak (Uczelnia Łazarskiego). Drugiego dnia odbyły się panele dyskusyjne. W pierwszym nt. „Związki zawodowe a pozazwiązkowe przedstawicielstwa pracownicze” wzięli udział m.in. prof. Łukasz Pisarczyk i prof. Jerzy Wratny.

Kondycja dialogu społecznego w zakładach pracy

W panelu nt. „Związki zawodowe jako strona zakładowego dialogu społecznego” jednym z panelistów był wiceprzewodniczący OZZZPRC Sławomir Wręga, który mówił o sposobie prowadzenia dialogu społecznego w przedsiębiorstwach. Moderatorem tej części konferencji był dr hab. Marcin Zieleniecki, który, podsumowując to, co wydarzyło się pierwszego dnia, zwrócił uwagę, że większość panelistów zwracało uwagę na kryzys, który dotyka nie tylko dialogu społecznego, ale i związków zawodowych. Postawił tezę, że dialog jest martwy, szczególnie na szczeblu międzyzakładowym czy krajowym. Na szczeblu zakładowym natomiast mamy do czynienia z kryzysem członkostwa w związkach zawodowych, a kryzys dialogu społecznego dotyczy zakładowych organizacji w obszarze negocjacji z pracodawcą. Jego zdaniem związki zawodowe muszą stawić czoła potężniejszemu problemowi – kryzysowi idei. Dziś ze względu na zmiany na rynku pracy i strukturę gospodarczą uzwiązkowienie w naszym kraju sięga 14 proc. Tylko! * Niepokojąca jest także jego struktura. Najwięcej członków związki zawodowe mają w dużych przedsiębiorstwach z udziałem skarbu państwa lub w przedsiębiorstwach, które były spółkami skarbu państwa. Praktycznie zerowe uzwiązkowienie jest w małych i średnich przedsiębiorstwach, w handlu i usługach. W dużych przedsiębiorstwach znane jest natomiast zjawisko rozdrobnienia organizacji związkowych, co też nie wpływa na jakość dialogu społecznego. Stawiając powyższą diagnozę, dr Zieleniecki rozpoczął dyskusję na temat kondycji dialogu społecznego i związków zawodowych w zakładach pracy.

Niska aktywność strajkowa

Kolejny panelista dr Jakub Szmit z Uniwersytetu Gdańskiego skupił się na terminologii używanej w odniesieniu do organizacji związkowych. Przedstawił m.in. definicje zakładowej organizacji związkowej, związku zawodowego i modele ich funkcjonowania. Dr Jan Czarzasty (SGH) przyjrzał się natomiast związkom zawodowym i dialogowi społecznemu z perspektywy socjologa. Próbował odpowiedzieć na pytanie, dlaczego związki zawodowe doświadczają dziś tak wielu problemów. Uznał, że poza uzwiązkowieniem. istotnym czynnikiem pokazującym siłę organizacji związkowych jest także zdolność mobilizacji. W Polsce jest dzisiaj bardzo niska aktywność strajkowa. I jest to wyznacznik ostatnich 25 lat. W Polsce klimat dialogu społecznego definiuje spokój. To, że związkowcy mają niekorzystny wizerunek medialny, że przedstawiani są jako pieniacze i awanturnicy, nie ma pokrycia w rzeczywistości. – Nie lubimy konfliktów – mówił dr Czarzasty. Jego zdaniem wizerunek związkowców to mit, z którym w ostatnich latach związki zawodowe z powodzeniem walczą. Jako przykład podał ubiegłoroczne Ogólnopolskie Dni Protestów, które przebiegały w atmosferze dalekiej od tej, którą widuje się na ulicach zachodnich miast, gdy demonstrują związkowcy. Ale właśnie ten zepsuty wizerunek jest jednym z powodów, dla których pracownicy nie chcą zapisywać się do związków. Przypomniał, że w Wielkiej Brytanii Polacy unikają związków zawodowych, mimo że model funkcjonowania przedsiębiorstw odbiega od modelu znanego im z Polski. Przenoszą na tamten grunt uprzedzenia nabyte w kraju, odmawiając realnej pomocy. Kolejnym zauważalnym powodem niezapisywania się do związków to tzw. jazda na gapę, czyli po co się narażać, skoro oni i tak to zrobią.
Dziś organizacje związkowe stoją przed problemem reorientacji. W modelu, gdzie uzwiązkowienie central opiera się tylko na przedsiębiorstwach z udziałem skarbu państwa, centrale te skazane są na wymarcie. Mało tego, na wymarcie skazane są także organizacje zakładowe, bo proces prywatyzacji niestety postępuje. Co zatem robić? Dr Czarzasty proponuje związkom zawodowym przeorientowanie się. Dziś istnieje potrzeba organizacji międzyzakładowych, które będą mogły zrzeszać pracowników firm i przedsiębiorstw, w których nie do osiągnięcia jest próg 10-osobowy, a w których pracodawca twierdzi, że to on sam najlepiej reprezentuje interesy pracowników.
W kolejnym wystąpieniu dr Krzysztof Walczak pochylił się nad problematyką układów zbiorowych. Przypomniał na czym polegały umowy taryfowe – pierwsze układy zbiorowe, a także na konkretnych przykładach odniósł się do tych układów, które dziś proponowane są w przedsiębiorstwach, wykazując w nich często rozwiązania patologiczne. Dr Marcin Wujczyk (UJ) przypomniał w swoim wystąpieniu, że strajk jest także elementem dialogu, a nie jego zaprzeczeniem, natomiast mecenas Robert Stępień z Kancelarii Raczkowski i Wspólnicy zwrócił uwagę na to, że dziś nie ma uprawnień, które można by odebrać związkom zawodowym, wbrew temu, co niektórzy przedstawiciele pracodawców zapewne chcieliby zrobić. Mecenas Stępień zwrócił także uwagę na to, że dzisiaj konstrukcja prawna dotycząca związków zawodowych nie przystaje do realiów. Niezwykle trudno jest w małych firmach osiągnąć pułap 10 członków, by założyć organizację związkową. Henryk Nakonieczny z Solidarności dodał, że dziś prawodawstwo tworzy warunki konfliktu tam, gdzie powinien być dialog.

Tylko silny związek gwarantuje dialog

– Tylko silny związek gwarantuje dialog w firmie – przekonywał Paweł Śmigielski reprezentujący OPZZ. Należy więc wzmocnić silne, reprezentatywne związki, bo małe organizacje rozbijają dialog. Zdaniem reprezentanta OPZZ, to sami związkowcy często rozkładają dialog w firmach. Bywa tak, że małe tzw. żółte związki, powołane jedynie w celu wzmocnienia pracodawcy, zaczynają kłótnie na poziomie organizacji zakładowych po to, by nie dopuścić do prowadzenia dialogu z pracodawcą. Kolejnym elementem osłabiającym związki zawodowe w firmach jest nadawanie dodatkowych uprawnień radom pracowników. Pracodawca woli wybrać sobie takiego przedstawiciela załogi, który będzie bardziej spolegliwy, a przedstawiciele rad pracowników, często bez żadnej ochrony, doskonale się do tego nadają.
Jako ostatni panelista, niejako podsumowując dyskusję, wystąpił Sławomir Wręga, reprezentujący OZZZPRC i ZZPRC ZA „Puławy” SA. Na wstępie zwrócił uwagę na fakt, że dialog społeczny często rozumiany jest jako wyższa forma negocjacji na etapie powstawania jakiegoś projektu w firmie. Rzeczywistość natomiast pokazuje, że jest to suma wszystkich wzajemnych relacji między pracodawcą a związkami czy pracownikami, i czasem bardziej pasowałaby nazwa wojna społeczna w miejsce dialogu. Zauważył także, że dialog społeczny w firmach różnie wygląda w zależności od struktury właścicielskiej – inaczej negocjuje się z prywatnym przedsiębiorcą, inaczej z reprezentantem skarbu państwa, a jeszcze inaczej z przedstawicielem obcego kapitału. W dużych zakładach związki zawodowe często dzielone są przez pracodawcę na te dobre i te złe. Dobre to te, które w pełni akceptują zarząd firmy i jego pomysły, a zarząd firmy w pełni akceptuje je. Złe związki to te, które czegoś chcą i pozwalają sobie na konstruktywną krytykę zarządzających przedsiębiorstwem. Z nimi dialog społeczny odbywa się często na komisariatach i salach sądowych.
Na zakończenie panelu uczestnicy zgodnie stwierdzili, że udało się przez dwa dni dokonać fotografii dnia codziennego. Pokazano stan dialogu społecznego w Polsce i kondycję ruchu związkowego. Pozostaje nadzieja, że w niedługim czasie organizatorzy pokuszą się o kolejną konferencję skierowaną bardziej na perspektywy na przyszłość i pomysły na rozwiązanie dzisiejszej, jak się okazuje, trudnej dla związków sytuacji. (WAP)
* wyróżnienia i podkreślenia od MZZPRC w JSW KOKS S.A.